Wyobraźcie sobie, że z Martyną umawiałyśmy się jeszcze przed pandemią 🫣 Co się wydarzyło, że przez tyle lat nie udało nam się zgrać? Dobre pytanie, ale najważniejsze, że wreszcie się spotkałyśmy!
Pomysł na sesję był taki, aby rozstawić w plenerze tło, potem zrobić ujęcia z folią malarską i jakieś „zwykłe” fotki na łące z zachodem słońca. Niestety statyw z tłem cały czas się nam przewracał, więc wyszło z nim dosłownie kilka zdjęć. Folia malarska to jednak problematyczny atrybut do zdjęć i zdecydowanie wymaga asystenta 😄 Ale dajcie znać, co myślicie o tych ujęciach, mimo ich niedoskonałości.
Dziękuję Marti za przemiłe spotkanie, za Twoje zaangażowanie i super wajbik! Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze na niejednej sesji ✨

















