Zuza

Przedstawiam Wam pierwszą, ale na pewno nie ostatnią sesję z Zuzą! Złapałyśmy taki fajny comfort vibe, że nie wyobrażam sobie nie stworzyć jeszcze czegoś razem. Co prawda słoneczko nam uciekło, ale i tak uważam, że zdjęcia mają fajny klimacik. No i po raz kolejny użyłam moich nieśmiertelnych firanek z Ikei, które zmontowałam na statywie jakieś 6 lat temu :D I od tamtej pory jestem im wierna.

Dajcie znać, jak podoba się Wam ten łąkowy secik! Jak wiecie, nie przepadam za ujęciami w czerni i bieli, ale tutaj jakoś dobrze mi siadły!

Daj znać, co sądzisz!