Ślub Aliny i Adama

Ostatnio nie ma mnie tu za dużo, ale bynajmniej nie dlatego, że nic nie robię! Mam sporo zleceń, które chętnie bym Wam pokazała, ale wiadomo – nie każdy życzy sobie publikowania zdjęć w  internecie i ma do tego święte prawo. Dlatego z bólem serca „chowam” zdjęcia na dysku ;) Grudzień nie zapowiada się pod tym względem dużo lepiej, ale coś ciekawego na pewno się pojawi!

Sezon ślubny dla mnie dobiegł końca już kilka tygodni temu… w tym roku czeka mnie jeszcze jeden grudniowy ślub, a potem dłuuuga przerwa. Kolejny zaplanowany ślub mam dopiero na kwiecień, więc czeka mnie kilka miesięcy wolnych weekendów :) Aż trudno się przyzwyczaić do tego, że mogę swobodnie umawiać się na soboty i niedzielne poranki. I nagle mogę iść na imprezę w piątek! Nie korzystam z tego jednak za bardzo, bo i tak planuję sobie sesje w porannych godzinach, żeby złapać trochę światła dziennego ;)

W tym poście pokażę Wam ostatni sierpniowy ślub z tego roku :) Powiem Wam, że współpraca z Aliną i Adamem sporo mnie nauczyła! Czułam, że spoczywa na mnie spora odpowiedzialność – Alina była dobrze zorientowana w kwestii różnego rodzaju problemów dot. organizacji ślubów, a także… ślubnych fotografów ;) Dzięki niej zaczęłam myśleć o różnych nieszczęściach, które mogą się przytrafić w tym dniu i nie powiem – czułam presję :) Zniknęła ona jednak już podczas mszy! Tym razem bez przygotowań, więc spotkaliśmy się dopiero w kościele, który był jasny, przestronny i bardzo wygodny do fotografowania. Po mszy nie było wesela, a uroczysty obiad z rodziną. Stosunkowo rzadko fotografuję podczas takich uroczystości, ale była to naprawdę miła odmiana! Niesamowicie przyjemna, rodzinna atmosfera, kameralne, spokojne przyjęcie – coś zupełnie innego, niż głośne, szalone wesela :) Do tego bardzo fajne miejsce i przepyszne jedzenie – aż sama zaczęłam się zastanawiać, czy swojego ślubu w ten sposób nie zorganizuję… ;)

Sesję plenerową zrobiliśmy dopiero pod koniec września. Było już dość chłodno, Alinie zależało na zdjęciach w łódkach, ale niestety były zamknięte. Zadowoliliśmy się więc parkiem przy Pałacu w Wilanowie. Pogoda na szczęście trochę się poprawiła i nawet na chwilę wyszło dla nas słońce :)

Dziękuję Alinie i Adamowi za świetnie spędzony czas i życzę wszystkiego, co najlepsze! :)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s