Ślub Karoliny i Wojtka

Nie skłamię, jeśli powiem o Karolinie i Wojtku, że to jedna z najwspanialszych par, z jaką miałam kontakt w tym sezonie! Cudowna, uśmiechnięta, kochająca się para :) Od pierwszego spotkania wiedziałam, że zdjęcia będą niepowtarzalne. Widziałam, jak ważny był to dla nich dzień, jak wszystko dopracowali i przygotowywali do ostatniej chwili.

Ten wrześniowy dzień był bardzo ciepły i słoneczny. Najpierw pojawiłam się na przygotowaniach u Wojtka, gdzie szykował się razem ze swoim szalonym świadkiem :D Później pojechałam do Karoliny, która wyglądała po prostu przepięknie i nie dziwię się Wojtkowi, że tak zaniemówił na jej widok :) Przed uroczystością było wyjątkowo spokojnie, punktualnie (a nawet za wcześnie) – tak jak lubię. Sam ślub był dla mnie idealny: przestrzenny, jasny kościół, przemiły ksiądz, uśmiechnięta, urocza para. Myślę, że tę atmosferę czuć na zdjęciach!

Sala weselna była przepiękna, otoczona małymi stawami i ogrodem, gdzie zrobiliśmy kilka pozowanych zdjęć. Pierwszy raz wraz z obsługą siedziałam w tak urokliwym miejscu – przeszklonej altance :) Tam także zrobiłam kilka ujęć Karolinie i Wojtkowi. Ich goście również chętnie pozowali, dlatego z wesela wyszło sporo więcej zdjęć, niż ustalaliśmy z początku.

Do tej pory nie jestem w stanie wydedukować, jakim cudem to wesele tak ekspresowo mi minęło. Na pierwszą dłuższą przerwę wyszłam wyjątkowo późno, gdy zrobiłam już naprawdę sporo zdjęć. Myślę sobie – ale fajna zabawa, parkiet pełny cały czas, dwie karty pamięci już mam zajęte, a jeszcze nawet nie ma 20:00! Po czym patrzę na zegarek, a tam 22:30 :O Aż się przestraszyłam! Gdy wróciłam na salę, zaraz był tort, a mnie normalnie zrobiło się smutno, że zaraz muszę się zbierać :D Wesele było po prostu super!

Na plener byliśmy umówieni pod koniec września. Niestety pogoda nie była już tak udana, zrobiło się chłodno, pochmurno i raczej jesiennie, co oczywiście też ma swoje plusy. To był pierwszy tak jesienny plener w tym roku, coś zupełnie innego. Udało nam się zdążyć na ostatnie chwile łódek w Wilanowie, co bardzo uszczęśliwiło Karolinę :) Ogólnie cały plener był świetny i mimo, że szybko go zakończyliśmy ze względu na małą ilość światła i zimno, to zrobienie ustalonej liczby zdjęć nie było żadnym problemem z taką parą! :)

Bardzo dziękuję za wspaniale spędzony czas oraz za zgodę na publikację zdjęć. No i życzę Wam wszystkiego, co najlepsze! :) Cudowna z Was para! <3

Reklamy

One thought on “Ślub Karoliny i Wojtka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s