[18+] Martyna Jadczak

Ahh, ależ miałam intensywny weekend! Aż trudno mi uwierzyć, że go przeżyłam :D W zeszłym tygodniu w sumie na nic nie miałam czasu, bo trochę pomagałam w kampanii, dlatego też wszystkie zdjęcia leżały i czekały na swoją kolej. Myślałam, że uda mi się nad nimi przysiąść w sobotę i niedzielę, ale oczywiście się nie udało :D W sobotę organizowałam swoje urodziny, a wczorajszy dzień w ogóle był szalony :) Rano musiałam wstać po imprezie i jechać na plener ślubny ze Sławką i Sławkiem, których ślub fotografowałam 3.10 i którzy właśnie wrócili z podróży poślubnej. Piękni, wypoczęci, opaleni… i chorzy :( pogoda niestety nam nie dopisała, mimo słonecznej zapowiedzi z samego rana. Potem było już coraz gorzej, a sesję zakończył deszcz. Przemoczona pojechałam z chłopakiem do restauracji, do której zaprosiła mnie koleżanka z okazji urodzin, korzystając z akcji Warsaw Restaurant Week. Mimo zmęczenia, gromadzącego się we mnie od dobrych 10 dni, wieczorem pojechałam na finał kampanii, ale tego akurat ani trochę nie żałuję! :)

Przez wydarzenia ostatnich 2 tygodni zupełnie nie mam czasu, by zająć się fotografią. Mnóstwo sesji czeka na dysku, a ja nie mam chwili, by odpalić Photoshopa. Na szczęście udało mi się znaleźć trochę czasu, by dokończyć obróbkę sesji z kochaną Martynką <3

Nasze zdjęcia zorganizowałyśmy na maksymalnym spontanie 9 października. „Zorganizowałyśmy” brzmi bardzo dumnie – wszystkie po prostu wyprułyśmy z domów na sesję. Ja po prostu nie mogłam usiedzieć tego dnia w domu, widząc pogodę za oknem. W owy piątek miałam mieć 2 sesje, obie zostały odwołane. Ciągnęłam więc najpierw Agę (którą z rana obudziłam telefonem :D), a potem Martynę, którą zmusiłam do opuszczenia wykładów (oj tam oj tam, było warto!).

Miałam z góry upatrzone miejsce, stylówkę, ogólny koncept sesji, Adze zostawiłam wolną rękę, jeśli chodzi o makijaż, więc sobie zaszalała :) Jestem zachwycona efektami! Wspaniale pracowało mi się po raz drugi z Martyną i po raz… dziesiąty (? :D) z Agnieszką! Ostatnio byłyśmy w tym samym składzie, więc dużo łatwiej się pracuje w tak miłej atmosferze. Pogoda nam dopisała, mimo że było barrrdzo zimno, ale Martyna nawet się nie zatrzęsła.

Zapraszam do polubienia strony Agi – Agnieszka Pietrys MAKE UP <3

I na bloga Martyna – Jagoda Photomodel <3

DSC07943_internet DSC07949_internet DSC07955_internet DSC07959_internet DSC07961_internet DSC07965_internet DSC07975_internet DSC07983_internet DSC07985_internet DSC07987_internet DSC07996_internet DSC08001_internet DSC08002_internet DSC08005_internet DSC08016_internet DSC08018_internet DSC08032_internet DSC08037_internetDSC08043_internetDSC08049_internetDSC08058_internetDSC08070_internetDSC08072_internetDSC08080_internetDSC08084_internetDSC08089_internetDSC08097_internetDSC08099_internetDSC08105_internetDSC08110_internet

Jak Wam się podobają zdjęcia? Ja bardzo lubię robić takie toplessy, gdzie nie są to może jakieś artystyczne akty „z prawdziwego zdarzenia”, ale zwykła sesja i do tego topless.

Przypominam o mojej ankiecie:

Reklamy

15 thoughts on “[18+] Martyna Jadczak

      1. Ponieważ nie mam na to ochoty i mam złe doświadczenia z męskimi „modelami”. Dodatkowo komentarze, które dostaję od potencjalnych aktowych „modeli” odrzucają mnie na tyle, żeby w ogóle w to nie wchodzić.

        Lubię to

  1. Trafiłam przez zwykły przypadek na tego bloga. Jeśli mam być szczera zdjęcia w ogóle mi się nie podobają. Nie wiem co jest fajnego w ciągłym pokazywaniu piersi. Jedno jedyne, które mi się podoba to te z zasłoniętymi piersiami. Jest w nich odrobina tajemniczości kobiecego ciała a nie wszystko podane jak na tacy. Dlatego mi osobiście się nie podoba.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Rozumiem wszystkie opinie, natomiast ta sesja absolutnie nie miała być kobieca i delikatna, miała być trochę garażowa, „podwórkowa”, może nawet nieco wulgarna, natomiast absolutnie nie celowałyśmy w kobiecość: ani stylizacją, ani makijażem, ani ostatecznie pozami ;) nie wszystkie sesje muszą być kobiece ;)

        Lubię to

  2. Jako facet rowniez lubie zdjecia topless wiec zdjecia ogolnie mi sie podobaja glownie dzieki pieknym piersiom modelki ale wydaje mi sie ze zbyt mocno koncentruja sie wylacznie na tym elemencie i podobnie jak Dorcas najbardziej mi sie podoba to zdjecie gdzie piersi sa zasloniete. Ogolnie rowniez bardziej preferuje takie ujecia gdzie jest pewne niedopowiedzenie i nie wszystko pokazane wprost. Moim zdaniem mozna bylo troche pozaslaniac tak zeby byl widoczny fragment piersi a nie calkiem odkryte.
    Na zakonczenie dodam ze cobym zle nie mowil to i tak chetnie obejrze ta modelke na kolejnych sesjach :)

    Lubię to

  3. Zgadzam sie z poprzednikami, za duzo wszedzie piersi ;d Zdjecia w kamizelce sa ok ale np w kurtce brązowej nie rozumiem przesłania tych zdjec w ogóle, uwazam ze o wiele lepiej wygladaloby gdyby byla jakas bluzka albo chociaz biustonosz a nie na kazdym zdjeciu wrecz „wypchniete” te piersi zeby bylo je widac spod kurtki :)

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s