Projekt patriotyzm

Jestem patriotką.

I od tego zdania chcę wyjść z tym postem, zdjęciami, moim projektem. Jeśli czytając to, skrzywiłeś się i masz ochotę odlubić mój fanpage czy zamknąć bloga – zrób to, proszę ;) Wiem, że nie każdy jest związany z ojczyzną, wiem, ilu moich znajomych przeklina swój kraj i chce wyjechać byle dalej i byle nikt się nie dowiedział, skąd pochodzi („je*ana cebulacka, biedna polska!”). Dla mnie nie ma znaczenia, jaki to nie byłby kraj – to moja ojczyzna. Matki się nie wybiera, mimo jej wad kocha się ją taką, jaka jest, mimo kłótni, sporów… a potem, gdy kiedyś w końcu odejdzie, żałujemy każdego złego słowa w jej stronę i dalibyśmy wszystko, by wróciła…

Jestem też warszawianką od pokoleń, dlatego dzisiejsza data jest dla mnie szczególna. Kocham swoje miasto, również mimo wszystko (a trochę by się tego uzbierało). Z pewnością lepiej żyłoby mi się w Warszawie jako „Paryżu północy”, przedwojennej perle tej części Europy. Była przepiękna, cudowna… ileż wspaniałych kadrów zrobiłabym wśród tych uliczek, ile klimatycznych kątów znalazła w samym centrum, które szpeci teraz… cóż, to co szpeci ;) Ale nigdy, przenigdy nie powiem słowa krytyki wobec Powstańców, których szanuję i podziwiam. I dziękuję za ich poświecenie, oddane życie, przelaną krew – za miasto, za stolicę, za Polskę.

Ta data jest jednak dla mnie jedynie pretekstem do pokazania Wam projektu, do którego zabierałam się od dłuższego czasu. Mam nadzieję, że idea się Wam spodoba, lecz nawet jeśli nie, to ja będę zadowolona. W końcu poczułam, że przez fotografię naprawdę mogę wyrazić siebie, pokazać wartości, które są dla mnie w życiu ważne. I czuję się z tym wspaniale :)


Jak Polacy widzą patriotyzm i patriotów?

???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????z10629882Q,Starcia-z-policja-podczas-Marszu-Niepodleglosci99bee876ece6f33d6105149501d65686kibole legia wwaŹródła: klik; klik; klik

Absolutnie nie mam zamiaru tutaj nikogo bronić, tłumaczyć, przekonywać o wyjątkach od reguły itp. Nie będę też kontrastowała tych obrazków np. z piękną oprawą Legii z okazji PW, z setkami rodzin z dziećmi na Marszu Niepodległości czy z młodymi ludźmi, upamiętniającymi chociażby każdego bohatera narodowego złożeniem kwiatów pod pomnikiem w rocznicę jego śmierci.

Ale bardzo chciałabym pokazać Wam, że dla mnie patriotyzm jest czymś naturalnym, normalnym. Czymś, czego wręcz nie wypada wpychać pod jakieś stereotypy. Że nie trzeba być „kibolem”, „napakowanym dresem” czy agresywnym rzucaczem kostki brukowej w policję podczas MN, aby kochać swój kraj, szanować język (co dla mnie, studentki filologii polskiej, jest wyjątkowo istotne ;)) i znać historię. Można być zwykłym człowiekiem, a jednocześnie patriotą – bez zbędnego utożsamiania z jakąkolwiek grupą.


Miałam wiele pomysłów na to, jak Wam to pokazać poprzez zdjęcia. Postanowiłam to zrobić na swój sposób i wykonać sesję czterem dziewczynom, patriotkom – typową dla mnie, taką jak każda. Aby te zdjęcia niczym nie różniły się od wszystkich, jakie robię, ale jednak by pokazały Wam, że patriotyzm nie równa się łysym panom z racami.

Przedstawiam Wam więc dziewczyny :)

DSC07593_internetOd lewej: Monika, Laura, Ola i Iza <3

Moje modelki w większości nie stały wcześniej przed obiektywem, nie miały też profesjonalnego makijażu. Część z nich była w szoku, gdy zobaczyła swoje odbicie w lustrze po tym, jak Marta i Diana wykonały makijaże :)

DSC07326DSC07320 DSC07501DSC07495Ja byłam jedna, więc kolejność zdjęć musiałyśmy ustalić wcześniej, by żadna nie czekała zbyt długo (w praniu oczywiście i tak wszystko wyszło inaczej :D).

Na pierwszy ogień poszła Monika, z którą już kiedyś współpracowałam (zresztą znamy się prywatnie, więc nie było źle! :D). Makijaż Marty :)

DSC07330_internet DSC07369_internet DSC07371_internet DSC07374_internet DSC07424_internet DSC07428_internet DSC07439_internetNastępnie pozowała Ola (i standardowo: „blabla nie umiem pozować, aaa nie wiem co robić” – a potem takie piękne zdjęcia!) <3 Makijaż: Diana :)

DSC07341_internet DSC07379_internet DSC07386_internet DSC07399_internet DSC07447_internet DSC07450_internet DSC07481_internetDSC07414_internet DSC07485_internetNastępna w kolejności była Iza, pomalowana przez Martę <3

DSC07505_internet DSC07515_internet DSC07528_internet DSC07530_internet DSC07545_internet DSC07567_internet DSC07581_internetI ostatnia (choć niesłusznie, bo zjawiła się na sesji prawie na początku :)) Laura w makijażu Diany <3

DSC07601_internet DSC07611_internet DSC07627_internet DSC07634_internet DSC07653_internet DSC07659_internet DSC07663_internet

No i czas na drugą odsłonę :)

DSC07683_internet DSC07686_internet DSC07691_internet DSC07704_internet DSC07719_internet DSC07729_internet DSC07732_internet DSC07768_internet


Z całego serca dziękuję dziewczynom za pomoc, cierpliwość, ogromne zaangażowanie, wspaniały uśmiech na zdjęciach i przemiłą niedzielę, którą będę pamiętać jeszcze długo!

Dziękuję Dianie i Marcie za przepiękne makijaże, dzięki którym dziewczyny mogły się poczuć jeszcze bardziej wyjątkowo :)

Dziękuję Konradowi za pomoc w organizacji modelek! :)


Ruszam na obchody rocznicy Powstania Warszawskiego.

DSC00935internetCWP!

Reklamy

16 thoughts on “Projekt patriotyzm

  1. Pomimo tego, że osobiście nie znoszę słowa „patriotyzm” (jest napuszone i pretensjonalne), po przeczytaniu tekstu pomyślałam „ok, w sumie sama też jestem poniekąd patriotką”. Spodobało mi się Twoje zdrowe podejście na zasadzie „ojczyzny się nie wybiera”. Wszystko byłoby ładne i subtelne, gdyby np. modelki ubrane w sukienki po prostu trzymały flagi; jednak za te nadruki na koszulkach – duży minus. Młodzież Wszechpolska i Wyklęci na koszulkach młodych dziewczyn uświadamiają mi tylko jak bardzo wybiórcza jest pamięć tego narodu, mit bohaterów zaś – bezrefleksyjnie powtarzany, a oni sami wynoszeni na piedestał. Polecam zapoznać się z historią niektórych Wyklętych, np. tych którzy mordowali nas, Białorusinów na Podlasiu, za nazwisko i wyznanie. Mordowali nie tylko tych podejrzanych o sympatyzowanie z wrogiem, ale też starców, kobiety i dzieci – biednych chłopów, którzy starali się tylko jakoś przeżyć. Dziś tacy właśnie mordercy mają swoje święto, a Wy czcicie nie tylko pamięć prawdziwych bohaterów, ale również ich. Patrząc na te zdjęcia, jest mi więc smutno. Bo te 70 lat niewiele zmieniło i w Waszej nowej, dobrej i pięknej Ojczyźnie nadal nie ma miejsca dla nas.

    Polubienie

    1. Każdy ma swoje ideały. Przede wszystkim nie ma człowieka nieskazitelnie dobrego, a tym bardziej nie można tego powiedzieć o jakiejkolwiek grupie. Od każdej zasady jest reguła i dlatego też nie chciałam w tym poście np. poruszać sprawy kibiców. Bo wiadomo, że są patrioci i są zadymiarze. Tak samo było kiedyś.
      Ja nie oceniam historii, bo nie uważam, że mam do tego prawo. Mam swoje subiektywne poglądy, ale nie czuję się zobligowana do oceny kogokolwiek z przeszłości. Wystarczająco dużo nasłuchałam się od dziadka, który był na bandach w Bieszczadach w 46 roku. Na Ukrainie UPA, Banderowcy są bohaterami narodowymi, dla nas to zbrodniarze. Według mnie nigdy nie będzie zgody między poszczególnymi narodami w tej kwestii.

      Polubienie

      1. Zgody nie będzie, ale chcąc nie chcąc musimy jakoś funkcjonować w kraju, w którym „nasz” morderca ma swoje święto. Jak więc takie zdjęcia jak powyżej mogą nie budzić naszego sprzeciwu? Można pójść z rozważaniami jeszcze dalej, bo co mogą myśleć nasi sąsiedzi Polacy, którzy wywieszają flagę 1 marca? Jakie to stwarza pole dla rozwoju naszej świadomości i kultury narodowej? Nikt nie przeprowadził rzetelnych badań, kto należy do zaszczytnego grona Wyklętych, a kto nie. Wystarczyło więc bohatersko zabijać „ruskich”, aby teraz do niego należeć. Razi mnie ten brak zastanowienia, ta bezrefleksyjna pusta pamięć, która nie obliguje do zadawania pytań. Polacy mają swoich bohaterów, my swoich – to jasne. Są nimi jednak najczęściej działacze naszej kultury, ludzie, którzy szerzyli ideę białoruską wśród mas, zapobiegali wymarciu języka, a nie rzucali się na Polaków z bronią, gdy ci byli w gorszej sytuacji.

        Polubienie

    2. A po co ma w niej być miejsce dla Was? Nie rozumiem zbytnio sensu pretensji. Zdaje się, że macie swoją ojczyznę i właśnie tam powinniście szukać miejsca dla siebie.
      Idąc Twoim tokiem rozumowania, powinienem za każdym razem podważać dumę narodową moich znajomych z Rosji. Przecież wśród ich wielkich bohaterów, którzy przebili się przez front wschodni i dotarli do Berlina było na pęczki kryminalistów, gwałcicieli, morderców, złodziei i długo by wymieniać. I finalnie, patrząc na odczucia swojego kolegi Polaka, mają pamiętać każdego żołnierza indywidualnie, wstępnie weryfikując kim był, jak żył, jakie miał relacje z rodzicami, siostrą, czy jak zabijał karpia na wigilię to płakał i czy generalnie był dobrym człowiekiem… Nie rozśmieszaj mnie. Nie twórz sobie na siłę negatywnych odczuć. Wszelkie zgrupowania ocenia się jako zgrupowania i w kontekście głównego celu, który realizują, a nie na zasadzie indywiduów wchodzących w skład owego zgrupowania.
      To, że kilku Białorusinów dostało przy okazji w czapę pod zarzutem współpracy z wrogiem… Takie były czasy. W mojej ocenie, w żaden sposób nie uwłacza to pamięci o Wyklętych. Mówisz, „duży minus za nadruki na koszulkach”. Wszystkim nie da się przypodobać. Z perspektywy Polaka mi się podoba. Tobie może się nie podobać z perspektywy Białorusinki. Tak samo jak widzę symbole Federacji Rosyjskiej rodem z komunizmu, w których wspomniani przeze mnie kumple z Rosji odnajdują dumę i narodową tożsamość. Musisz się w tym odnaleźć, zwłaszcza jeśli szukasz dla siebie miejsca w tym kraju. Pozdrawiam, Кростоф Ярославович.

      Polubienie

  2. Szczerze mówiąc nie czuję się najlepiej operując w dyskusji ogólnikami. Może więc sprecyzuj, który to z obchodzących 1 marca swoje święto wsławił się mordowaniem Białorusinów za wyznanie czy narodowość? Gdzie takie sytuacje miały miejsce – konkretne miejscowości, gdzie są dostępne relacje świadków potwierdzających Twoje słowa? Jeśli przytoczysz jakieś konkrety dokładnie się z nimi zapoznam – oczywiście widziałam stronę, ale nie widzę tam dokładnych danych, linków do relacji świadków, potwierdzającymi faktyczną niewinność ofiar. Owszem, mordowano konfidentów oraz osobników komunizujących, sympatyzujących z nowym „ładem”, natomiast czasy powojennej zawieruchy miały to do siebie, że stwarzały ogromne pole do popisu dla pospolitych kryminalistów, co dziś skrzętnie wykorzystuje antypolska propaganda szerzona przez tzw. trzecie pokolenie UB – przypisując gros win bojownikom o wolną Polskę.
    Każdy ma swoje wersje. Ten blog nie służy do dyskusji politycznej, jest to miejsce, gdzie publikuję swoje prace. Nie prowadzę bloga stricte politycznego właśnie dlatego i w poście starałam się uniknąć wszelkich nawiązań do poglądów, a skupić się na polskim patriotyzmie (zaznaczam: polskim, nie białoruskim), pokazanym na zdjęciach. Myślę, że mi się to udało :)

    Polubienie

    1. Ok, widzę że nie ma już o czym dyskutować. Odpowiem jednak na pytania, żeby nie było że się migam.
      Który Wyklęty: najbardziej znane na Podlasiu przykłady to Romuald „Rajs” Bury, Zygmunt Błażejewicz
      Gdzie: Wiluki, Zaleszany, Zanie, Szpaki, Puchały Stare
      Relacje świadków: bezpośrednie możesz znaleźć chociażby tu: https://www.youtube.com/watch?v=ebIQLsXcPsc
      A dodatkowo ustalenie IPNu, gdzie działania „Burego” zostały zklasyfikowane jako zbrodnia o znamionach ludobójstwa: http://ipn.gov.pl/wydzial-prasowy/komunikaty/informacja-o-ustaleniach-koncowych-sledztwa-s-2802zi-w-sprawie-pozbawienia-zyc
      „Mogli sobie mordować, ale byli bohaterami, zresztą chodzi o polski, a nie białoruski patriotyzm”. Cel uświęca środki? Ciekawe, czy powtórzyłabyś to w oczy starszemu panu, który w 1946 stracił całą rodzinę, łącznie z matką i jej nienarodzonym dzieckiem.
      Tymczasem dzięki za dyskusję, powodzenia w kolejnych POLSKO-patriotycznych projektach :)

      Polubienie

  3. Na zdjęcia dziewczyn w sukienkach zrobiłabym osobny post – troszeczkę „niesmacznie” to wygląda przy temacie „patriotyzm”, tak samo jak backstage. Co do zdjęć patriotycznych – myślałąm, że będzie trochę „dramatycznie”, ale mniejsza o to. Możesz rozwinąć tą serię zdjęć, nie tylko z tej okazji. Fajnie byłoby, gdyby udało CI się pobudzić ten patriotyzm za pomocą zdjęć. Może pięknych okolic? Bo Polska w sumie nie jest taka CEBULACKA jak „nam” sie wydaje, tylko co niektórzy ludzie są jacy są – zwłaszcza ci światowi, którzy w Polskim kraju mieszkają a cudze nad życie kochają – tam ich miejsce ;) Buziaki

    Polubione przez 1 osoba

  4. Pomimo iż ja np nie czuję żadnego przywiązania do kraju, nie czuję się patriotką, nie uciekłam, przeczytałam i doceniam. To piękne, że są ludzie, którzy są w tak silny sposób przywiązani do ojczyzny i nie ma w tym nic złego!
    A zdjęcia dziewczyn nawet bez polskiej flagi przedstawiają patriotyzm w najczystszej postaci – Polki są przecież najpiękniejsze i musimy się nimi chwalić jak tylko się da :)

    Polubienie

  5. Zdjęcia są dobrze wykonane, modelki przepiękne. Niestety ja nie jestem w stanie zrozumieć jak można być dumnym z czegoś, na co nie miało się wpływu. Nie mamy wpływu na swoją rasę, płeć czy obywatelstwo. Mamy wpływ na swoje życie. I ze swoich dokonań lepiej być dumnym. Tak więc nie rozumiem idei patriotyzmu, mimo że Polskę kocham. Kocham jej krajobrazy: jeziora, morze, góry, łąki i pola… Ludzi i całą polityczną paplaninę mniej. Lecz dumy nie odczuwam. Może kiedyś będzie mi to dane.

    Polubienie

  6. Łatwo być patriotą w czasach pokoju. Nie ma nic złego w odczuwaniu zażenowania idiotycznym zachowaniem pobratymców. Możliwość zwiedzania świata i wybrania sobie swojego miejsca na ziemi poza miejscem urodzenia nie jest niczym niechwalebnym. Nawet, jeśli nie wspomina się notorycznie o swoim pochodzeniu na każdym kroku. Oto tylko kilka myśli, które nasuwają się po lekturze powyższego.
    Patriotyzm wbrew pozorom bierze się z najniższych ludzkich instynktów i potrzeb – bezpieczeństwa i przynależności do grupy, i chociaż doceniam wszelkie heroiczne zrywy w obronie i na całym globie, gdzie ktoś broni swego kawałka świata, wzniosłości w nich nie dostrzegam. Tym bardziej zatem nie widzę nic wzniosłego i symbolicznego w sesji kilku dziewczyn dzierżących flagę w kolorowych koszulkach z nadrukiem. Trudno uchwycić ideę w pozowanej sesji czterech „zrobionych” dziewcząt w parku na tle ścieżki rowerowej. Z flagi wynika jedynie narodowość. Koszulki z nadrukiem nie symbolizują dla mnie niczego, bo to koszulki z nadrukiem, nic ponad to.
    Odnosząc się z szacunkiem dla Twoich wartości i miłości do swojego miasta, mam jednak na uwadze jakiś sens płynący z pracy fotografa. Jeśli uchwycone przez niego kadry mają mieć charakter uniwersalny i w miarę jednoznacznie przedstawiać jakąś ideę, to ta sesja jest nietrafiona, a przynajmniej nie dostarcza emocji opisanych powyżej.

    Polubienie

  7. Niesamowite ile krytycyzmu spotkało autorkę za ten wpis.
    Trochę klasyczny już w mediach pseudointelektualizm i przewartościowanie, w którym patriotyzm jest identyfikowany jako ‚niski instynkt’, a człowiek od patriotyzmu wyzwolony rzekomo stoi gdzieś wyżej w hierarchii.
    Jest dokładnie na odwrót. Potrzebne jest do tego zdrowe poczucie własnej wartości i szeroka perspektywa na życie. Nie każdy może się tym szczycić, ale przy odrobinie pracy nad sobą jest to możliwe. Patriotyzmu uczy też podróżowanie.

    Dzięki za ten projekt.

    Polubienie

  8. Wpierw pomyślałam: „Mój Boże! Wykształcona jestem. Nauki różne pobierałam. Języki obce znam i nimi władam. Kawał świata zjeździłam. Stanę zatem w szranki i w obronę tych kilku własnych słów opadłych w internecie.”
    Po czym pierd… się w łeb i przypomniałam sobie, że „prawdziwa sztuka obroni się sama”. A jako że sesja, (najwyraźniej) odnajduje obrońców, którzy osoby o odmiennym zdaniu urażać się starają, pomyślałam smutno: „No to się nie obroniła…”.
    Jako postać wyzbyta uczuć do kawałka podłogi, (choć pewnie sentyment lekki odczuwam), to jednak uczuć zdecydowanie nie żywię do nadrukowanych koszulek i wysztafirowanych dziewek w parkach na ścieżkach rowerowych.
    Urażonych tym faktem poczuwam się głęboko przeprosić i na wybaczenie liczę, aby duch przyjaźni i porozumienia ponad podziałami w narodzie nie obumarł (mimo wszystko).

    Polubienie

    1. Odpisałabym coś, ale niestety składnia a’la Yoda sprawia, że zupełnie nie rozumiem sensu wypowiedzi (mówię szczerze, bez ironii). W j. polskim orzeczenie występuje po podmiocie, a nie na końcu zdania.

      Polubienie

  9. Prościej się nie dało. Zresztą nie wypada wypaść z „pseudointelektualnej” konwencji.
    Niemniej doceniam fakt, że publikujesz krytyczne komentarze, nawet jeśli są kierowane do innych komentatorów, i nawet jeśli nie są one dla Ciebie całkiem zrozumiałe.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s