Justyna Lorenc

Moja druga sesja z Justyną była bardzo spontaniczna, szybka i krótka. Umówiłyśmy się na ekspresowe portrety z późnym, wiosennym słońcem – czyli to, co lubię najbardziej. Złota godzina mogłaby dla mnie trwać cały dzień! Jest to pora, o której zawsze najbardziej mam ochotę robić zdjęcia i zawsze żałuję, jeśli nie robię. Szkoda, że trwa tak krótko i w sumie to trzeba biegać za słońcem… Ale mam zamiar wykorzystać to wiosenne, lekkie i przyjemne słońce do wielu sesji jeszcze w kwietniu. W zeszłym roku jakoś mało działałam taką wczesną wiosną, obudziłam się w czerwcu, po sesji. W tym mam zamiar intensywnie fotografować mniej-więcej do połowy maja, a dopiero później rzucić się w wir nauki. Taka wiosna to najlepsza pora i muszę ją wykorzystać w 100%!

Chętnych na takie zdjęcia serdecznie zapraszam w kwietniu! :) To zdecydowanie moja fotografia, wkrótce pokażę Wam jeszcze kilka podobnych sesji, które wykonałam ostatnio i mam zamiar wykonać wkrótce :)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s